Dziś znów prawie 8 GB nastrzelane przy okazji portretowania, utrwalania i dokumetowania. Dziwi mnie ta rozpiętość tematyczna - wolę chyba indywidulane spotkania, niż ten tłum czekający jak za chlebem. Mimo tego coś tam można było jednak zrobić. Mnie szczególnie przypadł do gustu portret panny D.:) Jakiś spokój z niego emanuje. W przeciwieństwie do bojowców. Może coś z nich jedank będzie, jakiś fotoreportaż. A co myślicie o promocji Zana? Zbyt odważna?
Leszno, I LO, konkurs Scrinium. Interesujący wykład P.Czaplińskiego na temat "Wojny polsko-ruskiej" i chyba jeszcze ciekawsza postawa wobec monumentalnych, świętych słów L.Kołakowskiego, cytowanych - oczywiście! - z namaszczeniem i na kolanach. Jak wyjaśnia mi P. Czapliński, to tylko taka mała prowokacja wobec świętych przybydków zamieszkanych przez autorytety. Cieszą tacy ludzie.
Turyn, cotygodniowy targ na którym mozżna dostać wszytko, czego nie potrzebujesz. Najciekawsze są pojedyncze buty, stare rodzinne fotografie i coś, co Włosi podpisują "Bambole", czyli jakieś nikomu niepotrzebne przedmioty: pasek do spodni, szmaciana lalka, misiu, porcelanowa kaczka itd. Od rana miasto zamienia się w jeden wielki śmietnik, a wieczorem znów wszytko wraca do normy - śmieciarki koszą chodniki i ulice. Znów jest clear! Największe zdziwienie wywołują u mnie porzucone stragany z jakimiś łachami, dziurawymi butami, szafy z wyłamanymi drzwiczkami.